wtorek, 7 maja 2013

cienka czerwona linia


Nie przypuszczałbym, że kiedykolwiek to napiszę, ale chyba powoli zaczynają podobać mi się cienkie brwi, a przynajmniej tracę uprzedzenia w stosunku do nich.  Brwi- wiadomo- to detal, który potrafi w sposób niesamowity zmienić wyraz twarzy. Grube- dodają charakteru, są wyraziste, naturalne i piękne (oczywiście te nie mające nic wspólnego z krzaczorami Amazonii). Wygolone tudzież wybielone to już w ogóle kosmos, jeżeli Ci pasują to rządzisz, a ja szczerze zazdroszczę. A cienkie? Brwiami interesuję się od zawsze (jak ładnie to brzmi) i zwracam na nie szczególną uwagę. Często zdarza mi się komplementować nowo poznane osoby w pierwszej kolejności chwaląc właśnie brwi (bez kitu) ,mając na myśli oczywiście te dorodne, co najmniej półcentymetrowe. Tu zachodzi więc mój banalny dylemat pierwszego świata, bo nie wiem co mam myśleć o cienkich. Chude kreseczki tuż nad okiem nie są przede wszystkim dla każdego. Już dość naoglądaliśmy się wszyscy nieudolnie wyskubanych, albo domalowanych niby-brwi, które były bardziej parodią niżeli ozdobą. Poza tym (czy to tylko moje przekonanie?) wszystkie laski o wąskich brwiach to wredne suczity, a mimo to patrząc na zdjęcia z lat 90 jestem zafascynowany tąż próbą ujarzmienia owłosienia twarzy. Efekt na pozór subtelny, a jednak charakterny. Piękne lalki!
Rzecz ma się oczywiście wyłącznie do kobiet, ponieważ facet z wydepilowanymi brwiami wygląda co najmniej...źle. 

Przypomnijcie sobie tylko Jennifer Lopez, będącą prawdziwą, przekonturowaną hot latino chicą (minuta 1:00). Z może nieco innym cieniem- mistrzostwo:

poniedziałek, 6 maja 2013

NET

Dizzee Rascal - Bassline Junkie Mylo - Paris four hundred Duke Dumont- 'lean 'N bounce'


Postuję na gibko: Co w ogóle można napisać o siatce? Skojarzenia: rybak, tenis, supermarket, płot. Ech. Dzisiejszym tematem nr 1 jest siatka w rzeczy samej. Brzmi to całkiem banalnie i nie do końca jasno, ale zdecydowanie jest    to mój osobisty hit ostatnich tygodni. Siatkowych tank topów mam już chyba trzy pary, różnego rodzaju, a nadal poszukuję następnych. Jakie zalety (zwłaszcza) na upalne dni taki materiał posiada- każdy wie, każdemu polecam. Ponadto wygląda całkiem efektownie, bo trochę prześwituje a trochę nie. Generalnie super,über, propsy max.
Znowu napisałem jakieś głupoty, damn.
Całuski dla Kokijaże♥.





poniedziałek, 29 kwietnia 2013

diligentia

Primal Scream feat. Kate Moss-Some Velvet Morning


Dzisiaj na uczniaka, co to skończył liceum. Klasyka: biała koszula z krawatem. Chociaż na własnym zakończeniu wyglądałem ZUPEŁNIE inaczej, to nie powstydziłbym się opuścić szkoły w tym stylu . 
Na historii sztuki jest mi całkiem dobrze (mimo, że historykiem sztuki być nie chcę), ~~jednak nadal nie zacząłem się uczyć z renesansu (po raz wtóry przekładam egzamin), ani z łaciny, a o niemieckim nie wspomnę. Do tego dziś mój wykładowca zapytawszy jak idzie mi pisanie pracy usłyszał, że mam pozaznaczane strony w zakładkach. Lolz.
Całuski dla Kokijaże♥.


czwartek, 25 kwietnia 2013

Lapis lucidus

Molly Nilsson- I Hope You Die

Stopniowo będę uzupełniał tę welurową bluzkę kolejnymi "kryształowymi" krzyżykami w imię mojej wizji, bo jednorazowy zakup kilkudziesięciu kosztowałby mnie majątek, zwłaszcza że wolę przetracić pieniądze na inne bzdury. Cóż, nadal pozostaję w ciemnych klimatach, tym razem tylko z odrobiną *SPARKLE*SPARKLE*, co (uwierzcie mi na słowo) najlepiej prezentuje się w nocy przy światłach z ulicy.  Moje najwierniejsze buty odnalazły świetnego kompana do tworzenia skrzącej się dyskoteki. Huh!
Zdjęcia: Kokijaże♥.


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Arbuz

    XXYYXX: POST-BREAKUP

Kwintesencja arbuzowości. W końcu stałem się słonecznym arbuzem z krwi i kości, ewentualnie z wody i pestek, jak kto woli. Gdy tylko zobaczyłem tę bluzę na stronie Sugarpills, wiedziałem, że będzie moja. Co śmieszniejsze: nie wiem czy wiecie, ale paradoksalnie nie lubię arbuzów. Nie znoszę, nie cierpię, pogardzam i brzydzę się. Ugh! Mięsisto-wodne lepkie coś o mdłym smaku, w dodatku z pestkami. Zupełnie jak mój mózg. Mózgów też nie lubię, ale z racji tego, że lubuję się w sprzecznościach, wybrałem Arbuza jako tytuł bloga. Chociaż pałamy do siebie szczerą nienawiścią, całkiem dobrze mi się z nim żyje- bo w sumie dość ładne ma kolory, a obrzucanie się mokrym arbuzem to niezła zabawa. 

Całuski dla Kokijaże♥.


sobota, 20 kwietnia 2013

"that's hot"

Zaczęło się od Ghibertiego i tego całego konkursu na drzwi do baptysterium we Florencji. Później poszło z górki: zajawka na antyk>Botticelli>Wenus>kobiety nagie i półnagie>bycie "hot". Poprzez bardzo luźne skojarzenia doszedłem do tematu Paris Hilton (damn, znowu) i nie mogłem wręcz powstrzymać się od przerobienia paru arcydzieł w imię ikony (serio) pierwszej dekady XXI w.
Tak, przy takim skupieniu na pewno zdam egzamin z renesansu.
Zabierzcie mi internet, proszę.

The Birth of Venus, Sandro Botticelli, 1485

The Birth of Venus, Alexandre Cabanel, 1863

Sleeping Venus, Giorgione, 1510

wtorek, 16 kwietnia 2013

Doktorspiele


Cholernie głupim pomysłem było szycie białego plecako-worka i robienie białego prania, podczas gdy w kuchni kipiał gar z czarną farbą do tkanin. Myślę, że w niedługim czasie namnożę więcej toreb, bo chyba wyczuwam wewnętrzną zajawkę na takie rzeczy, zwłaszcza, że opanowałem już ich tworzenie :) 
Generalnie biały to bardzo niepraktyczny kolor, aczkolwiek zjawiskowy i powiedzmy "nonszalancki" w naszej strefie klimatycznej, zwłaszcza jeżeli chodzi o cały set. Lubię ubierać się jednokolorowo, niby to banał- postawiać na jeden ton, ale rzadko spotykam ludzi ubranych tylko w dany odcień (oprócz czarnego hehe). Gdybym posiadał więcej jasnych akcesoriów, to zrezygnowałbym nawet z tych czarnych detali, które swoją drogą wyglądają bardzo dobrze. Pamiętam jeszcze czasy, gdy nie pomyślałbym o innym kolorze butów niż czarny, który pasuje do wszystkiego, a zakup obuwia był dla mnie świętem. Teraz jednak pożądam białych creeperów (niekoniecznie identycznych,) ochy i achy. 
Całuski dla Kokijaże♥.

Gita- Mardi Gras Kendrick Lamar feat Dr. Dre - The Recipe Chew Lips- In my heart

niedziela, 14 kwietnia 2013

☻Stripe up! ☻

Duke Dumont- The Giver Jessie Ware- Imagine it was us


Czarno-biała, mocno kontrastująca geometria to jeden z najciekawszych trendów tej wiosny. Pozorny minimalizm w postaci dwóch barw dynamizuje silne wymieszanie wzorów.  Harmonijny chaos czy chaotyczna harmonia? O dziwo, taki oksymoron w modzie istnieje i funkcjonuje całkiem dobrze. Co do stylówki: nie pytajcie mnie skąd mam ubrania, bo albo nie pamiętam, albo znalazłem;) 
 Całkiem dobrze funkcjonuję również sobie ja sam. Ograniczam moje  lenistwo i bezproduktywne nicnieróbstwo.  Nie wiem czy to się dzieje za sprawą coraz liczniejszych promieni słońca, czy za pomocą własnej, "silnej"(hehehe)  woli.  Płonę jak pochodnia na myśl o wszystkich projektach, które mam zamiar zrealizować. Obym tylko nie zgasł!
  Zdjęcia czyniła Kokijaże♥.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...